Σεπτέμβριος 20, 2021

Bardzo kruchy mech

Naukowy wypad do Kampinoskiego PN, zaprosił mnie @marcinklisz
Znalazłam nowy dla mnie gatunek mchu, którego zresztą od jakiegoś czasu szukałam - Dicranum flagellare. W polskim nazewnictwie jest bałagan, bo według „Census Catalogue of Polish Mosses” został zaliczony do rodzaju prostoząbek czyli Orthodicranum, tymczasem w bazie iNata widnieje jako Dicranum czyli jeden z widłozębów. Czy dodawać nazwę polską?
Odkładając na bok zawiłości systematyki. To gatunek o bardzo ciekawej strategii w zakresie rozmnażania. Rośnie on na wierzchniej stronie rozkładających się kłód (a więc duża szansa trafić na niego w rezerwatach, gdzie udział martwego drewna jest spory, odwiedziliśmy dziś 2 rezerwaty: Granica i Nart). Łodyżki D. flagellare zbudowane są z delikatnie połączonych segmencików, wyglądających jak mikroskopijne cylindry. Każdy taki fragment może służyć jako rozmnóżka. Wystarczy przeciągnąć palcem po kępie, a zostaną na nim małe zielone strzępki - to właśnie fragmenty łodyżek. Mech jest roznoszony przez drobne zwierzęta, które wykorzystują leżące kłody jako ciągi komunikacyjne, przyczepia się do ich łapek i przenosi w nowe, niezasiedlone miejsca na martwym drewnie.
O badaniach nad rozmnażaniem tego gatunku ciekawie i zabawnie pisze Robin Wall Kimmerer w „Gathering moss” w rozdziale „A Landscape of Chance”.

Αναρτήθηκε στις Σεπτέμβριος 20, 2021 0618 ΜΜ από kroolik kroolik | 3 παρατηρήσεις | 0σχόλια | Αφήστε ένα σχόλιο

Σεπτέμβριος 17, 2021

Sznureczniak, próchniczek... Sękocińskie zręby

Krótki wypad na odnowienia/młodniki i zrąb w Lasach Sękocińskich.

Próchniczek wąskolistny - masowe występowanie, nie przeszkadza mu światło, rośnie na pieńkach, ale nie bardzo świeżych. Trzeba się rozglądać za drewnem, które jest już bardzo ciemne, prawie czarne. Kępy są jasne, zielono-żółte. Po deszcze są intensywne, a rozmnóżki dziarsko sterczą na wszystkie strony.

Sznureczniak pełzający - najłatwiej go znaleźć wypatrując próchniczka i znajdując coś jeszcze mniejszego, jakby drobniutkie kuleczki (kępki mają podobny, zielono-żółty odcień), bez charakterystycznych łodyżek z rozmnóżkami (które ma próchniczek). Jest to tak drobny mech, że kompakt (Canon G9) z funkcją makro ledwo jest w stanie uchwycić szczegóły lub wyostrzyć, obiektyw trzeba wsadzić dosłownie w roślinę. Dziś po raz pierwszy próbowaliśmy zrobić mu zdjęcia pod binokularem, wyszły tak sobie (charakterystyczne czubki bocznych łodyżek, przypominające okrągłe szczoteczki, jakoś się pozwijały i mimo moczenia w wodzie nie dało się go przywrócić do stanu jak w lesie).

Oprócz tego chyba krzywoszczeć przywłoka - chyba, bo pomimo zdjęć spod binokularu nie jesteśmy pewni. Ekstremalnie długi hialinowy włosek, będący przedłużeniem żeberka - właściwie tylko C. introflexus spośród innych Campylopusów ma taki długi. Miejsce w zasadzie mogłoby pasować - suche piachy koło odnowienia sosnowego, obok sporo chrobotków, płucnica islandzka, widłozęby itd.

Towarzystwo, dostęp do binokularu i burza mózgów @marcinklisz

Αναρτήθηκε στις Σεπτέμβριος 17, 2021 0916 ΜΜ από kroolik kroolik | 5 παρατηρήσεις | 0σχόλια | Αφήστε ένα σχόλιο

Σεπτέμβριος 14, 2021

Królewska bielistka

Bielistka siwa (Leucobryum glaucum) to jeden z najpospolitszych w Polsce mchów, w dodatku łatwy do identyfikacji. Białozielone darnie przypominają poduszeczki rozsiane po lesie tu i tam - zwłaszcza w miejscach suchych, na skarpach, piachu, ścieżkach itd. To gatunek pionierski. Bardzo rzadko wytwarza sporofity. Przyznam, że wraz z @marcinklisz wypatrywaliśmy jej puszek od dawna. Owszem, zdarzały się puszki wyrastające z kępy bielistki, tyle że... nie były to puszki należące do niej! Inne mchy korzystają z tego, że bielistka zasiedla niegościnny teren. Gdy pojawia się więcej wilgoci, chętnie przerastają jej kępy i same (często ledwo widoczne) produkują wystające ponad bielistkę sety z puszkami. Łatwo wtedy o pomyłkę.
Jednak kępa znaleziona przez Marcina nie pozostawiała wątpliwości. Po pierwsze, kształt puszek przypominających stado wkurzonych łabędzi. Po drugie, prostym sposobem przekonania się, z czego wyrasta puszka, jest po prostu delikatne oddzielenie łodyżki z setą od reszty darni i obejrzenie jej pod lupą.
Kępa była olbrzymia - łącznie ponad metr średnicy - i bardzo gęsto pokryta puszkami. Powoli zanikała, poprzerastana innymi, konkurencyjnymi gatunkami mchów i roślin zielnych.
Robin Wall Kimmerer, amerykańska profesor briologii, w swojej książce „Gathering moss” poświęca wiele uwagi strategiom rozmnażania u mchów. Te gatunki, które żyją w stabilnym środowisku, najczęściej rozmnażają się wegetatywnie, nie mając potrzeby inwestowania w ryzykowne, bo nie zawsze uwieńczone sukcesem, rozmnażanie płciowe. Rozmnażanie przez rozmnóżki (lub fragmenty rośliny) działa na krótszy dystans, ale pozwala w dość pewny i bezpieczny sposób zagęszczać kępy i rozrastać się na boki. Z kolei rozmnażanie płciowe jest chętnie wybierane przez gatunki o niepewnym bycie, np. ruderalne - szybkie wytworzenie set zapewnia transport zarodników na dużą odległość, a także genetyczną zmienność i zasiedlenie nowych terenów. Stąd takie gatunki jak zęboróg purpurowy albo skrętek wilgociomierczy pokrywają się dosłownie kożuchem puszek, ustawionych gęsto jedna obok drugiej.
Napotkana kępa bielistki wydaje się potwierdzać tę teorię - jako kępa iście królewskiej wielkości, stara i „schyłkowa” z racji konkurencji innych roślin, zdecydowała się wyprodukować puszki, dając swoim genom szansę na daleką ekspansję.

(Zdjęcia 1 i 3 pokazują konkurencyjny mech wyrastający z kępy bielistki, zdjęcie 4 - pojedyncze łodyżki z setami, zdjęcie 5 - próbowałam uchwycić całą kępę, jest tak poprzerastana m.in. borówką, że prawie jej nie widać.)

Αναρτήθηκε στις Σεπτέμβριος 14, 2021 1056 ΠΜ από kroolik kroolik | 1 παρατήρηση | 0σχόλια | Αφήστε ένα σχόλιο

Σεπτέμβριος 09, 2021

Sznureczniak pełzający

Ciekawy mech, choć trudno go wypatrzeć, jest mniejszy niż próchniczek wąskolistny. Pierwszy raz znalazłam go na gałęzi w lesie pod Iławą w zeszłym tygodniu. Drugi raz wczoraj w okolicach domu.
Dziś zabrałam @marcinklisz w to samo miejsce, żeby mógł się z nim fotograficznie pobawić.

Αναρτήθηκε στις Σεπτέμβριος 09, 2021 0609 ΜΜ από kroolik kroolik | 2 παρατηρήσεις | 0σχόλια | Αφήστε ένα σχόλιο

Σεπτέμβριος 05, 2021

Niedzielna podróż przez Królestwa

Królestwa śluzowców, grzybów, roślin i zwierząt.
Takie cuda w Skulskim Lesie i w parku w Radziejowicach.
Najciekawsze mchy rosną oczywiście 20 cm od budynku pałacu oraz pod rynną. :D

W wyprawie towarzyszył i plecak piknikowy nosił: niezawodny @marcinklisz

Αναρτήθηκε στις Σεπτέμβριος 05, 2021 0914 ΜΜ από kroolik kroolik | 9 παρατηρήσεις | 0σχόλια | Αφήστε ένα σχόλιο

Αύγουστος 31, 2021

Mchowy zawrót głowy w Gdyni

W towarzystwie @marcinklisz pobieramy materiał z wejmutki, jeden z drzewostanów na skraju zabudowy, w lesie na stoku, obrzeża Gdyni.
Wspaniałe bogactwo mchów - nigdy nie widziałam takich dywanów gajnika lśniącego. W zaskakującym miejscu jakiś (nieoznaczalny bez mikroskopu) torfowiec. Cieszę się ze znalezienia próchniczka błotnego. i jeszcze jeden dziwny, piórkowaty mech, ani gajnik, ani tujowiec, ani piórosz - nie mam ze sobą "Field guide...", więc ID musi poczekać.

Αναρτήθηκε στις Αύγουστος 31, 2021 0922 ΜΜ από kroolik kroolik | 13 παρατηρήσεις | 0σχόλια | Αφήστε ένα σχόλιο

Αύγουστος 29, 2021

Osuchowskie królestwo grzybów

Wybraliśmy się wczoraj do nowo „odkrytego” dla nas lasu pod Osuchowem. Dominują tam ciemne, wilgotne grądy, gdzie do dna lasu dociera bardzo mało światła. Trudno robi się zdjęcia, za to nie ma problemów ze znalezieniem ciekawych okazów. Po ostatnich deszczach las opanowały grzyby. Nazbieraliśmy koszyk kurek i trochę rekordów na iNata. Znaleźliśmy śluzowce, wątrobowca i trochę mchów, w tym tujowiec tamaryszkowy, za którym rozglądałam się od dawna. Jest on rzeczywiście spektakularny - delikatne, ażurowe listki, po deszczach w pięknym, jaskrawym odcieniu zieleni.
W wycieczce towarzyszył i koszyk z kurkami nosił: @marcinklisz

Αναρτήθηκε στις Αύγουστος 29, 2021 1136 ΠΜ από kroolik kroolik | 34 παρατηρήσεις | 0σχόλια | Αφήστε ένα σχόλιο

Αύγουστος 19, 2021

Mchy MM

Podjechałam do znajomych sfotografować iglicznię do projektu autorstwa @lesneoko, dorzuciłam mchy, których nie brak w tym pięknym, starym, cienistym ogrodzie (szczęśliwie oparł się zakusom planistów, by poprowadzić przez niego ulicę...). Niestety jeden z orzechów włoskich porażony przez grzyba - olbrzymie owocniki wyrastają w szyi korzeniowej i pęknięciu pnia.

Αναρτήθηκε στις Αύγουστος 19, 2021 0813 ΜΜ από kroolik kroolik | 10 παρατηρήσεις | 0σχόλια | Αφήστε ένα σχόλιο

Ιούλιος 26, 2021

Czekając na rower...

... który jest w serwisie, przeszłam się pozornie nieciekawą osiedlową uliczką. Po jednej stronie znajduje się pas ziemi szerokości około 30 cm. Nikt tu roślinom nie przeszkadza - nie kosi, nie pryska środkami chwastobójczymi.
Stąd na krótkim odcinku około 200 m można naliczyć około 30 gatunków, co próbowałam uchwycić na zdjęciach. Można zakładać łąki kwietne, robiąc wokół tego medialny szum. Można też dać roślinom po prostu rosnąć i rozsiewać się.
Towarzyszył mi @marcinklisz

Αναρτήθηκε στις Ιούλιος 26, 2021 1240 ΜΜ από kroolik kroolik | 44 παρατηρήσεις | 0σχόλια | Αφήστε ένα σχόλιο

Ιούλιος 19, 2021

Tobołki

Naukowcy z Uniwersytetu Stanowego w Illinois prowadzą badania nad tobołkami polnymi. Potrzebują nasion, także z Europy. Dziś pojechaliśmy z @marcinklisz zebrać dla nich materiał z 2 stanowisk.
Tobołki polne to roślina pionierska, ruderalna. Jedno stanowisko to pobocze drogi technicznej wzdłuż nowo budowanej S7. Tobołki znaleźliśmy na zboczu rowu o wystawie północnej, oprócz nich było tam już trochę roślin, ale pokrywa roślinna nie była gęsta (tobołki nie lubią tłoku). Poza tym kilka osobników rosło po drugiej stronie drogi pod znakiem drogowym, w miejscu mocno rozjeżdżonym i ubogim.
Potem pojechaliśmy na drugie wypatrzone stanowisko - brama wjazdowa do sadu owocowego. Widać, że sam sad był koszony, a być może także spryskany jakimś herbicydem. Tobołki wyrosły na wjeździe, razem z komosą białą i innymi ruderalnymi gatunkami. Część roślin była zniszczona przez otwieranie i zamykanie metalowej bramy.
Na obu stanowiskach udało się znaleźć po kilkadziesiąt osobników - od bardzo niewielkich, składających się z pojedynczej łodyżki i kilku torebek nasiennych, do okazałych i rozgałęzionych roślin (tak dużych, że aż trudno było zmieścić je do przygotowanych torebek).
Kiedy wracaliśmy, mijając pierwsze stanowisko, już uwijała się tam jakaś ekipa z ciężkim sprzętem do pogłębiania rowu, a w miejscu, gdzie godzinę wcześniej zbieraliśmy nasiona, stał zaparkowany samochód. A więc mieliśmy dużo szczęścia!
Tego typu gatunki - rosnące na przydrożach i poboczach - niestety często są bardzo efemeryczne. W każdej chwili mogą zostać skoszone albo rozjechane. Warto więc dokumentować je - póki są.

Αναρτήθηκε στις Ιούλιος 19, 2021 1110 ΜΜ από kroolik kroolik | 3 παρατηρήσεις | 0σχόλια | Αφήστε ένα σχόλιο